Powered By Blogger

wtorek, 28 sierpnia 2012

158.


Dziennik pokładowy.
Dzień dwudziesty czwarty, piąty.



SPA przed :




i po :




Kurde, to był chyba jeden z najlepszych dni tutaj! Niewinnie się zaczął... a potem... hmmm...
Zajebiście! Nic tak nie poprawia nastroju jak wanna, puchy, trzy baseny, sauny, grota lodowa i chłopcy! Jonas, Jonas! <3

O Boziu, chcę więcej! ;D



No i wszystkiego co najlepsze, najpiękniejsze i najsłodsze Siostrzyczko! <3
Tylko nie szalej za bardzo, masz dopiero 14 lat. ;D






Dobranoc Misiaki, nie wracam! ;**

Brak komentarzy: