Powered By Blogger

niedziela, 12 sierpnia 2012

148.

Dziennik pokładowy.
Dzień siódmy. 








Dzień jak codzień. Praca, praca, blond dupa, praca, piwo, praca. Deszcz meteorytów? Zbyt wiele nie widziałam, ale jest dobrze. Spacer nocą. Wykąpałabym się, ale niee.


// Chyba wczoraj przegięłam.//








Ja też się boję. Każdy nowy dzień niesie ze sobą to cholerne uczucie.



Od dziś nowe zainteresowanie : Blog Piwny



Brak komentarzy: