Dzień trzeci.

Czyste lenistwo.
Nie widzę nic złego w spaniu do pierwszej. Zjedzony obiad. Spacer zaliczony. Rozkminy na prywatnej plaży. Znów jedzenie. Troszkę nauki. Kolejny film. Tym razem HISTERIA. ROMANTYCZNA HISTORIA WIBRATORA. hahahahah dobry film! A teraz noc, strach przed czymś nieznanym. "Rozmowa". Kąpiel. Sen.
Jutro pierwszy dzień w pracy. Jak będzie? Przekonamy się!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz