Powered By Blogger

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

142.

Dziennik pokładowy.
Dzień drugi.












Relacje by się przydało zdać. A więc tak! Pierwsza noc za nami (druga zbliża się wielkimi krokami). Potrzebuję kilku dni by to wszystko ogarnąć. Muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba. Niemiecka telewizja dobija i śmieszy jednocześnie. Kolacja zjedzona. Kolejny ambitny film obejrzany. Gorąco polecam Kwiat Pustyni i wczorajsze Hate Story. Genialne filmy!

Dziś przeżyłyśmy podróż do Bad Saarow rowerkiem. Była wizyta w supermarkecie. Pika kupione, wypite. Jest jak najbardziej w porządku. Ej, trochę szlachecko lecimy dziś. No ale * * * * * wymaga! <3



Lovia!
Tęsknię za pewną osobą. I bardzo ją lubię! ^^


Przyzwyczaiłam się. I fajnie smakuje.

Brak komentarzy: