Powered By Blogger

czwartek, 30 sierpnia 2012

159.

...dwudziesty szósty i dwudziesty siódmy....






Chyba nie ma co narzekać. Vodka dobra, towarzystwo miłe. Noc zarwana. Nikolaus fur Ola. ; )

Było bardzo dobrze, wszystko mnie boli. Ale genialna noc. Dzisiaj odwiedziny rodzinki i wielki odpoczynek. Brzydzę się wódką.

Pozostaje golfiarz! ^^


panda



Ciao! 

wtorek, 28 sierpnia 2012

158.


Dziennik pokładowy.
Dzień dwudziesty czwarty, piąty.



SPA przed :




i po :




Kurde, to był chyba jeden z najlepszych dni tutaj! Niewinnie się zaczął... a potem... hmmm...
Zajebiście! Nic tak nie poprawia nastroju jak wanna, puchy, trzy baseny, sauny, grota lodowa i chłopcy! Jonas, Jonas! <3

O Boziu, chcę więcej! ;D



No i wszystkiego co najlepsze, najpiękniejsze i najsłodsze Siostrzyczko! <3
Tylko nie szalej za bardzo, masz dopiero 14 lat. ;D






Dobranoc Misiaki, nie wracam! ;**

niedziela, 26 sierpnia 2012

157.

...dziewiętnasty, (...) dwudziesty trzeci...

Boże jak ten czas szybko leci!













Cześć! xD

A ja z Olą pracujemy tak!

Uhuhuhuhuhuh jeszcze miesiąc z ogonkiem ; )



środa, 22 sierpnia 2012

156.

Siedemnasty, osiemnasty... 























 (Melina i Titanic pana z Mikołajek)


Dwa zajebiste dni w Bad Saarow. Najpierw zakupy u Louisa, potem Włochy, bania, bania xD

Dzisiaj wielkie zwiedzanie. To miasto jest naprawdę urocze. Chyba się zakochałam w tym jeziorze. Dodatkowo rozmowy z przypadkowymi polakami i półpolakami. Mikołajki pozdrawiają. Teraz chill, totalny chill!

To był dobry dzień, oby więcej takich.


"No i się głupie zakochały." ;<


Dobrej nocki, miłego dnia, czy co tam u was jest. Bayoo! <3

wtorek, 21 sierpnia 2012

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

154.

Dzień czternasty, piętnasty, szesnasty...





Dni uciekają, ciągle praca, sen. Dopadło mnie znowu...
Aj, każdy dzień wygląda tak samo. Trochę mnie to zaczyna nudzić.


Rozkmina : dlaczego to wróciło? Nie mam powodów do tego by znów zaprzątać sobie głowę tym chłopakiem. Ciężko jest się tak skupić. Ale fajnie, że jednak chociaż trochę mu zależy. Cieszy mnie to, ale muszę go olać.

Rozkmina2 : Świat burzy się, kiedy dowiadujesz się, że osoba którą kochasz chce zostawić wszystko i wyjechać. Rozumiem to, ale usłyszeć takie słowa to jak cios w serce. Będę przyjeżdżać Misiaku! <3




Wrocław jest zbyt cudowny, żeby go nie odwiedzić. Mam nadzieję, że chociaż to uda się spełnić. Ola - czekam na twoją reakcję! ;*


No to dobranoc. Jeszcze tylko jutro i dwa dni wolnego! Wreszcie!

piątek, 17 sierpnia 2012

153.










Co napalone to nie mam pytań. <3

152.


Dzień dwunasty i trzynasty.






Jest dobrze. Dupy, dupy, DUPY!

A w przyszłym tygodniu... hmmm to będzie coś ; )
Olka, ręczysz za to dupą, wiesz? ;>



Aj, pracuję już sama, mam nadzieję, że ogarnę wszystko. Idzie mi dobrze.

Byle do wtorku!



//Kur*a, obojętność. I... dupy!



(Miałam sen. Dziwny sen. Bo niby czemu miałabym uciekać? Naprawdę niczego mi nie brakuje. Dom przeżyje, kumple dają radę beze mnie, wiec powinnam być zadowolona. I jestem! Gute Nacht.)

środa, 15 sierpnia 2012

151.

Dziennik pokładowy.
Dzień dziesiąty i jedenasty. 




Co mam powiedzieć? Wtorek wolne, dzisiaj wolne. Praktycznie nic się nie dzieje. Wczoraj przespałam pół dnia, potem sklep, wino, piwo, później siłownia i duża ilość wina! Ajj. dzisiaj to samo pewnie. Teraz leżę w łóżku, za oknem słoneczko. Niby mogłabym się pozbierać i pójść na plaże, ale nic mi się nie chce.

Rotary - Lubiła Tańczyć <------ Ciągle goniła psa! <3

Czas na wspomnienia!




Cześć Cudzoziemka, tęsknię za Tobą.
Wierzę w przyjaźń. Wierzę w Ciebie.



Przypominam sobie właśnie jedne z najcudowniejszych chwil. Jeśli Ty też tego pragniesz Kliknij tutaj. Efekt gwarantowany. Pomyśl teraz o naszym wspólnym spaniu, graniu na pianinie, śpiewaniu pod prysznicem, koczowaniu na balkonach w nocy w kołdrach, wspólnych obiadach, kolacjach, popijawach. Przypomnij sobie jak ratowałaś moją zasraną dupę przed opiekunkami, kiedy zachlana w trupa spałam albo rzygałam. "Prawie" miałam głowę w śmietniku. Nikomu nie zależało na mnie bardziej niż Tobie.



Już na zawsze zostaniemy PATOLUSAMI!



Do zobaczenia w naszych "nowych życiach" bez siebie nawzajem. <3


Zrób dla mnie miejsce w Poznaniu! ;**

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

150.





Zaliczony! <3

W rzeczywistości jest sto razy lepszy. No i tutaj nie widać przejścia. Ani trenera!
Śmierdzę chlorę xD



Ajj, trener!


Byleby dostać wolne razem z Olą. Dobrze by było.



Widzę po sobie, że nadciąga spokój. Obojętne mi jest wszystko. Już nawet wracać nie chcę. Zbyt dobrze jest. Ostatni tydzień sierpnia chyba jakoś przeżyję bez Izy.


Morgen frei! Gute nacht!

149.

Dziennik pokładowy. 

Dzień ósmy i dziewiąty.





Hallo! Niedziela jakoś zleciała. Endlich wybrałyśmy się na siłownię. Było bardzo miło. Pobiegałam, zrobiłam trzy serie dziwnych ćwiczeń na mięśnie brzucha i to by było na tyle. Roberto pokazał co i jak. "Polał kamienie gorącą wodą" i pewnie wrócił. Przecież obiecał. hahahahha xD Śmiesznie dość. Dzisiaj planuję basen, ale nie wiem co z tego będzie. Nie chce mi się iść samej. ;<


Jest jednak tak jak myślałam. Wiedziałam, że coś powoli może ulatywać ze mnie i tak właśnie jest. Brakuje mi tego pierwszego uczucia. Entschuldigung, ich kann nicht auf unbestimmte Zeit warten.
Brak twojego zaangażowania niszczy mnie od środka. Tracę nadzieję w ludzi. Zostanę bez uczuć, tak jak zawsze chciałam.

niedziela, 12 sierpnia 2012

148.

Dziennik pokładowy.
Dzień siódmy. 








Dzień jak codzień. Praca, praca, blond dupa, praca, piwo, praca. Deszcz meteorytów? Zbyt wiele nie widziałam, ale jest dobrze. Spacer nocą. Wykąpałabym się, ale niee.


// Chyba wczoraj przegięłam.//








Ja też się boję. Każdy nowy dzień niesie ze sobą to cholerne uczucie.



Od dziś nowe zainteresowanie : Blog Piwny



piątek, 10 sierpnia 2012

147.

Dziennik pokładowy.
Dzień szósty.




















"Hallo! Mahlzeit!"


A teraz coś od nas. Siedzimy, pijemy i jest zajebiście. Wilku, Faber i ktoś tam jeszcze coś tam oglądają. Olkę ujebał komar w dupę i łydę na tarasie.


Dzień szósty dobiega końca  Trzy razy ryba.

Holender! <3 Co gadka, szmatka po angielsku! Nie no bomba, nie wiem co piszę więc dobrej nocy! ;**



Lovia!