OK!
Nie zdałam.
Na szczęście Czeliniaki daję radość na każdym kroku. Dobry wieczór, choć trochę dziwny skład. Niby taki jak zawsze, ale relacją są już inne. Kocham ich, ale ranię ich dzień w dzień. A wiem, że Micha najbardziej.
Lubię alkohol, ale stwarza więcej problemów niż by się mogło wydawać.
Tomorrow Gorzów. AGAIN.
Przeraża mnie ta myśl. Ale może to i lepiej, że wyjeżdżam. W końcu co za dużo to niezdrowo.
Tęsknię za beztroską w Czelinie nawet będąc tu. Wszystko się komplikuje. Poprawka. Wszystko komplikuję. Bless ya!




































