Powered By Blogger

środa, 22 sierpnia 2012

156.

Siedemnasty, osiemnasty... 























 (Melina i Titanic pana z Mikołajek)


Dwa zajebiste dni w Bad Saarow. Najpierw zakupy u Louisa, potem Włochy, bania, bania xD

Dzisiaj wielkie zwiedzanie. To miasto jest naprawdę urocze. Chyba się zakochałam w tym jeziorze. Dodatkowo rozmowy z przypadkowymi polakami i półpolakami. Mikołajki pozdrawiają. Teraz chill, totalny chill!

To był dobry dzień, oby więcej takich.


"No i się głupie zakochały." ;<


Dobrej nocki, miłego dnia, czy co tam u was jest. Bayoo! <3

1 komentarz:

Cudzoziemka pisze...

Szlachta się bawi! O mnie pipo nie pomyślałaś! A też bym chciała Luisa! <3