Powered By Blogger

piątek, 27 grudnia 2013

271.

La la li la li We can't stop <3



Z Michem. Again, again, again.
Chyba lubię do niego wracać.
Ale jest jeszcze przyjemniej gdy to on wraca do mnie








Jaaa nie wierzę. Święta minęły, magia świąt nie.
Najedzona, opita. Wczoraj Balet w Trzcińsku. Było tak dobrze. Asia chora ;<

Zdrowiej Myszko ;*

niedziela, 15 grudnia 2013

poniedziałek, 2 grudnia 2013

269.





Cze.
Dziś do Gorzowa, przyszły weekend tam. Do domu prawdopodobnie dopiero na święta. Muszę kupić sukienkę na studniówkę. Wiele spraw w toku. Nauka goni. Jutro OPWH i ang. OMG!


Lubię kiedy mama się cieszy, że jestem. Żałuję, że nie mogę przyjeżdżać częściej.

niedziela, 1 grudnia 2013

268.

„...oni mnie nie lubią. Nie szkodzi. Kiedyś spotkam kogoś, kto będzie mnie lubił, nawet gdy nie będę się o to starać. Gdy ktoś cię lubi, bo się starasz, to nie lubi cię takiej, jaką jesteś. Lubi nieprawdę o tobie...”
~Alice Sebold ''Nostalgia anioła''
 
 



Matura.
to
BZDURA!


Mam moc niszczenia.
A 'wszystko czego pragnę, czego chcę spala się'.
Dobranoc

sobota, 2 listopada 2013

267.










Sorry, ale nigdy nie byłam silna. Wybuchnęłam. Rozpadłam się.

//Nawet centrum dowodzenia rzucam, idę. Aś - patrz foto r 1 i chodź się najebać.

piątek, 18 października 2013

266.






Pracuję nad prezantacją maturalną, dziękuję.







Takie oto rzeczy można znaleźć w internetach. Chyba prezentacja sama będzie musiała się zrobić. Tak łatwo mnie zdekoncentrować.







poniedziałek, 30 września 2013

265.







Kabum!

Bo milion myśli na minutę. Bo zajebisty weekend. Bo tęsknię za Czelinem. Bo chcę do Strzelec. Bo spoko ludzie. Bo BANIA.
A miałam się ogarnąć w klasie maturalnej... hmmm. ciekawe ;)


Lubię placki.

wtorek, 13 sierpnia 2013

264.



Słodkie lenistwo.
"Tak wyobrażałam sobie te wakacje"

Właśnie tak jest. Uwielbiam gdy J. przychodzi do mnie, żeby spać! To tak słodkie i tak leniwe, że się rozpływam. Natchnęło mnie, by tu wejść i... oto jestem. Nie lubię już pisać, to ogranicza moją wyobraźnię. Gdyby dało się tak przelać wszystko, z najdrobniejszymi szczegółami to by było coś! Największy czytelniczy chłam wdarłby się do internetu, a wtedy każdy zmieniłby o mnie zdanie. huhuhuh Popieprzona Anka, ot co!

Wakacje lecą. Nie lubię tego, jak wszyscy mówią "to już koniec". Przecież w każdej chwili coś się kończy, a coś zaczyna, więc 'koniec' to pojęcie względne i tak naprawdę nie rozumiem całkowicie jego znaczenia. Whatever. Ważne, że mijają mi tak wspaniale. Z NIMI! Prawdę powiedziawszy nie wiem czy potrafiłabym jeszcze raz zrobić te wszystkie rzeczy ;)) Oczywiste, że z każdym doświadczeniem jestem mądrzejsza, ale kilka głupot się znalazło na moim koncie, które skreślamy grubą krechą.

Stworzyłam bombę wspomnieniową na swoim komputerze. Muzyka, zdjęcia i inne. Nie jestem pewna co do wyboru tych najbardziej charakterystycznych zdjęć, bo kurde we wszystkich, nawet tych najbardziej  rozmazanych kryją się emocje i uczucia, których nie da się opisać.

Jednym słowem - PRZEŻYWAM WŁAŚNIE NAJLEPSZE WAKACJE NA ŚWIECIE, prawdziwe wakacje, cudowne wakacje i być może moje ostatnie wakacje. I jeżeli ktoś mi powie, że w ciągu tych kolejnych trzech tygodni nic się nie wydarzy to chyba jeszcze nie zna mnie i moich przyjaciół, tak PRZYJACIÓŁ. A nad życie ich kocham i bronić będę tych wspomnień jak lew. AMEN.


niedziela, 21 lipca 2013

263.

Oj błagam nooo!

Nie mam kurdę czasu!!! W biegu, Pociecha w biegu. Zaraz półmetek, a ja nawet nie miałam kiedy zwyczajnie usiąść i porozmawiać z mamą. Lecę dalej!
W skrócie:

Gorzów -> Czelin -> Międzyzdroje -> Mieszkowice -> Gądno (x1000) -> Jelenin -> Czelin-> Gorzów -> Międzyzdroje

W mega skrócie.

Biegnę!!! <3

// O ;D

czwartek, 11 lipca 2013

261.





Najlepsze dni <3

Już od samego początku wakacji rozjazdy. Jezioro z Miśkami, jezioro z bratem, ale ostatnie trzy dni były nieziemskie. Międzyzdroje jednak mają coś w sobie. Niesamowite, po prostu niesamowite wspomnienia. Mam do siebie żal, że byłam taką egoistką. Nie poszłam na to molo z czystego egoizmu. Bo co? Bo bałam się? Asia straciła o wiele więcej. Przykro mi, ale wiesz, że będzie jeszcze nie jeden taki Steven ;))


Nie mogę się wprost doczekać naszego biwaku. Będzie Mich. Stęskniłam się. Głupio mi, że zaczynam go doceniać kiedy nie jest już mój. Nie mam na to wpływu. Dobrej nocki ;**



wtorek, 2 lipca 2013

259.





Okej! Miesiąc do Wooda, miesiąc do urodzin.
I w ogóle jakoś tak mi wesoło i przyjemnie.
"Ciągle z głową w chmurach" ;D
Dominik, idziemy na crosa?
Później biegać, muszę nadrobić za wczoraj.
"Miłosno mi gdy mandolina brzmi"

poniedziałek, 1 lipca 2013

258.





Believe me, it's alright



; )
Bajka. Czujesz tą satysfakcję kiedy wszystko już wiesz? Nie ma żadnych tajemnic.
Nie, mnie to jakoś nie bawi. Chyba wolałabym żyć w tej głupiej nieświadomości.
Stało się. It's so easy!

Bam, bam!

sobota, 29 czerwca 2013

257.












"Żeby to była prawdziwa jazda nie jakaś zwykła byle przejażdżka"











Wreszcie wakacje. Siostra sobie pojechała w pizdu, więc będę się nudzić. Misiaki moje 2 miesięcy ze mną nie wytrzymacie. 'nie palę papierosów, bo od tego można umrzeć' LOL

niedziela, 16 czerwca 2013

255.






Głupi słup a cieszy.


Bawimy się dziwki! Pociech na fazie i ogarnia. Nie robi głupot. Prawie. Jedna rzecz mi przeszkodziła.
Nowości ;D


"Twoja trampolina śmierdzi" Branoc ;*

sobota, 1 czerwca 2013

254.




Pis joł. Nazywam się Anka i nie mam czasu!!
Lecę pilnować Igi. Nocka zarwana z odkurzaczem. ;/


Nie wiem o co chodzi, ale chodzi mi o to bardzo mocno.
Chcę więcej i więcej! <3

sobota, 25 maja 2013

253.






Tak. Po roku z Avenged Sevenfold przyznaję się bez bicia - słucham metalu.

252.




Joooł. Dwa ciężkie tygodnie za mną. Prawie wszystkie sprawy zamknięte.
Nowe pomysły. Nowe plany. Nowe pragnienia.



Wspaniała noc, fakt dość dziwaczna, ale wspaniała. Jakoś wszystko co składa się na naszą 4 musi być dziwaczne. Oby więcej takich imprez.

Tylko ja, A., D. i H. Kocham Was czopki.

sobota, 18 maja 2013

251.



Pochodzę z innej planety.

Kurwa mać w takich chwilach naprawdę myślę, że nie pasuję do tego świata.






Jakaś dupa totalna. Jutro komunia Norbiego, mam dość, mam ochotę pierdolnąć głową w tego lapka. Koniec, the end, finito. Kończę co zaczęłam przez własną głupotę. Jak dotąd moje wybryki nie dotykały nikogo oprócz mnie. Tym razem bezpośrednio oberwało się wszystkim wokół.

Chcę na biwak, do Bulki, Pawłów. Marzę o spokoju. Dobranoc

niedziela, 12 maja 2013

250.





Bywa, że pierwszej miłości się nie zapomina, ale ona zawsze się kończy.





"I jutro i dziś, ja i mój puchaty MIŚ" <3




Powiem tak: skończyły się chyba spokojne wieczory u Baczynki. Rozłożyła trampolinę.

Wczorajszy wieczór był świetny. Dawno mi tak wódka nie wchodziła. Lubię Andrzeja w Czelinie. Lubię Andrzeja przy mnie. I Asia jest kochana. Zaraz wyciągnę ją na spacer siabadaba.



Szubidubikendens xD


249.

Wypierdalaj z mego życia. M.

Z góry dzięki.

sobota, 11 maja 2013

248.



Uhuuuu! Co za tydzień!
Ciężki, dziwny, poradziłam sobie. Tydzień z Bonusem. Tydzień bez Anek i Pawłów. Brakuje, ale jakoś zleciało. Wczoraj wróciłam, Mich mnie zaskoczył. Zrobiłam co trzeba i poszłam spać. Dziwnie na lajcie jest.
Wczoraj znów dziwna rozmowa. Chyba to się będzie za mną ciągnąć do końca życia ;/

W szkole też spoko. Ale jedna rzecz nie daje mi spokoju.







Oooo dzisisaj Andreje, Andreje <3


Ps. Jestem głupia,ale muszę zobaczyć małe kotki! ;D
I chciałabym pracować w Zoo ^^

niedziela, 5 maja 2013

247.

Gniazdko uwite.
Strasznie to dziwne. Nawet już papieros nie smakuje tak jak wcześniej. Zostałam sama.
Cóż. Poradzę sobie jakoś. Jutroszkoła na 7.30, więc może lepiej się położę wcześniej.


Kocham Cię Aśś i dziękuję za piękny dzień i za jajeczniczkę <3

sobota, 4 maja 2013

246.





LOOOOL!

Męczący dzień. Sprzątanie, pakowanie i obmyślanie planu. Muszę przecież jakoś wyjaśnić mamie to, że znów nie będę spać w domu. Już nie wiem co by gorzej przyjęła, to, że nie wracam w ogóle, czy to, że kolejny (już chyba dziewiąty) dzień pod rząd wrócę zalana. Cóż. Prawa młodości. I tak najlepszą minę jak dotąd miała, gdy wróciłam do domu pijana w środku nocy, przebrałam się w piżamę, a 3 minuty później wciągnęłam z powrotem spodnie i wyszłam. To gdzie i z kim się udałam jest tajemnicą.
Kocham cię mamo, ale cieszę się, że jutro jadę.


A teraz coś innego. Bam! Ja z siorką:







Po prawej Maggie, a po lewej jej babcia. Zaskakujące podobieństwo!

Miłego dnia.




czwartek, 2 maja 2013

245.





Uhuuu!
Dzień z Michem. Teraz randka z wypracowaniem maturalnym. Witajcie "Ludzie bezdomni"!

Wczorajsze ognisko wypadło najlepiej jak mogło. Nocka okej, poranek w  porządku. Ale sorry, dziś mam dość. W głowie siedzą mi rzeczy niepotrzebne. Po trzech latach wszystko miało zniknąć...i zniknęło.

Tak mi się przynajmniej wydawało...


"Znowu się uśmiecham, wiem, że wszystko dobrze będzie"

Błogo, błogo ^^

środa, 1 maja 2013

244.

Siedzę sobie przed lapkiem jak gdyby nigdy nic, a tu nagle rozlega się piękny dźwięk, którego już nie słyszałam od dobrych kilku lat. Mianowicie klekotanie. Dało mi to więcej radości niż można sobie wyobrazić. Przywołało wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to te dwa przebrzydłe bociany były na moim gnieździe co rok. Teraz pewnie to też chwilowe, bo nawet im się już Czelin przestał podobać, a konkretniej GNIAZDO. Były tu zawsze, a ostatnie dwa (?) lata nie było ich wcale. Nie wiem czego symbolem są bociany, ale czasem mi się śnią. I dla mnie są oznaką niewinności. Może przestały przylatywać, bo moja cholerna niewinność zwyczajnie zniknęła. Tak, może tak być.

Ach, ten taniec godowy. Jak ja kocham tą wiochę!



2. Zamykam okno, bo konie zaczęły rżeć.

Ta pora roku jest najpiękniejszą. Zazdrośćcie mieszczuchy.