Powered By Blogger

sobota, 4 maja 2013

246.





LOOOOL!

Męczący dzień. Sprzątanie, pakowanie i obmyślanie planu. Muszę przecież jakoś wyjaśnić mamie to, że znów nie będę spać w domu. Już nie wiem co by gorzej przyjęła, to, że nie wracam w ogóle, czy to, że kolejny (już chyba dziewiąty) dzień pod rząd wrócę zalana. Cóż. Prawa młodości. I tak najlepszą minę jak dotąd miała, gdy wróciłam do domu pijana w środku nocy, przebrałam się w piżamę, a 3 minuty później wciągnęłam z powrotem spodnie i wyszłam. To gdzie i z kim się udałam jest tajemnicą.
Kocham cię mamo, ale cieszę się, że jutro jadę.


A teraz coś innego. Bam! Ja z siorką:







Po prawej Maggie, a po lewej jej babcia. Zaskakujące podobieństwo!

Miłego dnia.




Brak komentarzy: