Powered By Blogger

sobota, 30 czerwca 2012

113.




Bez pijanych myśli i kołatania serca, przynoszącego niepokój i nadmiar wspomnień. Nie ma "ciebie".
Co więcej - "ty" nie istniejesz.
Jestem tylko ja. Egoistyczna, płacząca i przesadnie marudna.
Jak mi idzie?
Nie powiem Ci, bo nie istniejesz.

(zgadza się)

112.












Wal­cz o swo­je, roz­pychaj się łok­ciami...Tyl­ko po to by po­pełnić błąd i po­now­nie tra­fić na początek drogi






Pakowanie trwa. Już jutro będę daleko stąd. Będę tęsknić. Liczę na ostatnie spotkanie / pożegnanie. 

Kołobrzeg, Kołobrzeg, Kołobrzeg!

// Śmiesznie. Hueh