Bez pijanych myśli i kołatania serca, przynoszącego niepokój i nadmiar wspomnień. Nie ma "ciebie".
Co więcej - "ty" nie istniejesz.
Jestem tylko ja. Egoistyczna, płacząca i przesadnie marudna.
Jak mi idzie?
Nie powiem Ci, bo nie istniejesz.
(zgadza się)
