I w domu.
Ten dość krótki tydzień dla mnie się już skończył. Wróciłam. Wywiozłam z inter wszystkie swoje rzeczy. Zjawię się tam dopiero w październiku. No cóż? Tak trzeba.
Jeżeli w przyszłym tygodniu nic się nie wydarzy, to sprawa zostanie skończona i nie będę miała do czego wracać.
Pojawiło się kilka nowości, a najważniejsza to Bad Saarow!
Zżera mnie ciekawość, a jednocześnie się boję.
Chcę!
Ważne jest też to z kim tam będę. Ola, Angela - podziwiam was za odwagę. Jeszcze mnie znienawidzicie i utopicie w tym zajebiście czystym i niesamowitym basenie! <3
Doznałam dzisiaj czegoś bardzo miłego. Uwielbiam Cię Mała! ;**
"Nawet gdy przyjaciel działa wbrew tobie, wciąż jest twoim przyjacielem."
Doznałam dzisiaj czegoś bardzo miłego. Uwielbiam Cię Mała! ;**
"Nawet gdy przyjaciel działa wbrew tobie, wciąż jest twoim przyjacielem."
Ciężko napisać coś sensownego, gdy tyle się dzieje.
A teraz 11 dni i "Welcome to Hell!''
A teraz 11 dni i "Welcome to Hell!''


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz