Powered By Blogger

środa, 6 czerwca 2012

97.




Popierdoliło się!


  • Zacznijmy od tego, że mi nie da się dogodzić. Jeden ( prawie idealny ) Pan poszedł w odstawkę. Byłam "księżniczką" przez parę chwil, chociaż wcale się tak nie czułam. Starał się, ale to nie wystarczyło. Koniec tego chorego przedstawienia jakie musiałam grać codziennie. KONIEC.
  • Już ochłonęłam po ostatnim weekendzie. Dalej się jaram tym wszystkim, ale już mniej bo doszło do mnie ze to nie miało najmniejszego znaczenia. Było baaaardzo miło i nie mogę powiedzieć też, że mi się nie podobało.
  • Dziś znów mogłam go zobaczyć. Oddać zgubę. Popatrzeć. Podrażnić. Pośmiać się. No i przytulić tak mocno!



    Niech chociaż raz wszystko potoczy się zupełnie inaczej. Tak bardzo tego pragnę! ^^






    "A na końcu wszystko będzie dobrze. A jeżeli nie jest, to znaczy, że to wcale nie jest koniec."
     




Dziękuję mojej Asi, która cierpliwie znosiła dzisiaj moje humorki i pozwoliła mi na chwilę zapomnienia. <3
Kocham Cię Kochanie moje! ;D

Brak komentarzy: