Popierdoliło się!
- Zacznijmy od tego, że mi nie da się dogodzić. Jeden ( prawie idealny ) Pan poszedł w odstawkę. Byłam "księżniczką" przez parę chwil, chociaż wcale się tak nie czułam. Starał się, ale to nie wystarczyło. Koniec tego chorego przedstawienia jakie musiałam grać codziennie. KONIEC.
- Już ochłonęłam po ostatnim weekendzie. Dalej się jaram tym wszystkim, ale już mniej bo doszło do mnie ze to nie miało najmniejszego znaczenia. Było baaaardzo miło i nie mogę powiedzieć też, że mi się nie podobało.
- Dziś znów mogłam go zobaczyć. Oddać zgubę. Popatrzeć. Podrażnić. Pośmiać się. No i przytulić tak mocno!
Dziękuję mojej Asi, która cierpliwie znosiła dzisiaj moje humorki i pozwoliła mi na chwilę zapomnienia. <3
Kocham Cię Kochanie moje! ;D



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz