Czy kiedyś się uwolnię?
Chciałabym... ale brak mi sił. Mam wrażenie, że jestem gwiazdą jakiegoś pierdolonego show. Jestem sama dla siebie a inni współpracują tak, by mi nic nie wychodziło. Wkręcają rzeczy, które nie istnieją, a ja naiwna wierzę w każde głupie słowo wypowiedziane przez (zdawać by się mogło) zaufane osoby. To jest teatr. Ja jestem tylko marionetką. Odegram rolę i zostanę rzucona gdzieś na bok, gdzie w spokoju doczekam tak upragnionej śmierci. To jedyne co trzyma mnie przy życiu - wiedza, że kiedyś zniknę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz