.
środa, 18 lipca 2012
125.
Po pracy. Po obiedzie. Nie ma nikogo. Siedzę sama. Zaraz wyjdę. Na plażę. Na gofra. Inne rzeczy też czekają. I ja czekam. Na zmianę. Zmianę na lepsze. Zmanę na gorsze. Wszystko jedno. Wyjebka.
"Mamy spore szanse przeżyć jeszcze jeden taki dzień."
-Z miłą chęcią! ;*
Przeraża mnie prędkość spełniania. ----->
link (Kołobrzeskie Plany)
Lecę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz