Nic, co dotyczy mnie nie jest NORMALNE, a już tym bardziej to co siedzi mi w głowie! Ale do tego chyba się przyzwyczaiłam, więc jest to odrobinę zbliżone do normalności.
No ale spoko!
Muszę się przyznać, że dziwnych rzeczy ostatnio doznaję. Ze skrajności w skrajność. Jak już wspominałam muszę nauczyć się kontrolować emocje. Czas rozpocząć! Start!
1. Urodziny mamy. Niespodziewany tort i wino. To nic, że bardzo przypominało Amarenę, liczą się intencje.
Ps. Zawsze będę się bawić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz