Cholera!
Czy dobrze robię? Może tak.. może nie. Jak na razie jest w porządku. Od środy jest baaardzo w porządku.
Rzadko zdarza mi się taka euforia radości. Niektórzy mówią "zakochanie". A to wcale nie jest tak. To wielka fascynacja, fascynacja facetem, którego tak na prawdę nie znam. Ale mimo wszystko przyciąga mnie. Mam nadzieję, że nie do takiego stopnia, bym mogła pierwszy raz w życiu czegoś żałować. W tym przypadku nie mam nic do stracenia, jedynie mogę zyskać. I dać od siebie. Cudowna sprawa.
Byleby ON miał tak samo jak ja! Mogę spróbować coś z tym zrobić, w końcu to ostatnie trzy dni... ;( Cholernie tego nie chcę, ale skoro już musi tak być to na koniec niech będzie jak najlepiej.
A jeśli ON odbiera to wszystko zupełnie inaczej, to sorry ale możemy się więcej nie spotkać.
Znów złapana godzina! Ahh. Gdyby to ON tak o mnie myślał! xD


1 komentarz:
Może myśli. Może czuje się tak samo jak ty?
Oby wam poszlo wszystko jak najlepiej slonce. Życzę powodzenia!
Prześlij komentarz