Powered By Blogger

sobota, 3 marca 2012

70.

Nie wiem jak to nazwać. Cholera! To było coś wspaniałego. Jeden z wielu wieczorów, które z całą pewnością chciałabym powtórzyć. Nigdy nie spodziewałam się, że mogę poznać tylu wspaniałych ludzi w jednej chwili. Co tu dużo mówić, alkohol robi swoje. 
Ranek - do pracy, wieczór - na balet. Jednak brak sił wziął górę i skończyło się na wcześniejszym powrocie do domu. Jutro rano powtórka. "Zapierdalać trzeba!" Hahahahh xD Mierzęcin <3




Kiedyś jeszcze to odnajdę! ^^

Brak komentarzy: